Medytacje wspólnotowe
Potrzeba wspólnotowych medytacji zrodziła się z kilku powodów. Przede wszystkim należało dać Bogu szansę się wypowiedzieć. Rozwijamy nasz projekt wg tego, co uważamy za stosowne, aczkolwiek chcemy, aby był to pomysł zgodny z wolą Bożą. Nie zawsze tak jest, że to co się wydaje słuszne, takie właśnie jest, bo akurat nie nadszedł jeszcze czas, albo należy czym innym się zająć, jako pilniejszym lub to też nie jest to pomysł zgodny z naszą misją. Rozsądek to jeszcze za mało. Kiedy grupa uczestniczy w medytacji to również inni mają poczucie współuczestnictwa w tworzeniu projektu, także pod względem duchowym. Oto Bóg może przecież przemówić właśnie przez nich. Ten sposób nawiązania relacji z Bogiem jest także znacznie głębszy niż modlitwy, jakie mamy co tydzień, kiedy każdy się wypowiada, a Bóg jedynie nas słucha. Medytacje są skoncentrowane na wsłuchiwaniu się w głos Boga, który możemy usłyszeć w naszych sercach. I może to być również moment osobistego uzdrowienia uczestników, którzy otwierają się na jego działanie. Jednak musimy mieć świadomość, że nie jest łatwa forma modlitwy. Zapożyczyliśmy ją od kwakrów i podobnie jak oni, siadamy w ciszy i cierpliwie czekamy na Słowo Boga. Na początku odczytujemy fragment Ewangelii, wokół której koncentrują się nasze myśli, potem Pan objawia się za pomocą charyzmatycznych obrazów, wezwań lub poruszeń serca, następnie próbujemy zrozumieć i zinterpretować otrzymany przekaz. Medytacje, choć nie są dla wszystkich z powodu swojej wymagającej formy, przetrwały próbę czasu i przeżywamy je regularnie raz w miesiącu.
